I bądź tu człowieku mądry... Sam wymagasz by był romantyczny, by o Ciebie dbał, by był zdecydowany i wiedział czego chce, by Cię zaskakiwał, by zapobiegał monotonii, ale w taki sposób byś mogła go zrozumieć, ah żeby też zabiegał o Ciebie, ale jednocześnie by nie był zbyt nachalny...By był zabawny, zapraszał Cię do kina, restauracji czy na kawę... Wszystko pięknie, ładnie...niby wiesz czego szukasz, na kogo czekasz...no ale...
Nie rzadko zaskakuje Cię, że ten, którego obdarzasz uczuciem jest daleki od Twojego ideału? Co najlepsze, poznajesz się na nim już od samego początku znajomości, wiesz czego się spodziewać, jakie są jego wady - nie oszukujmy się, jesteś w tym dobra i bardzo szybko to rozpoznajesz... ale co z tego? I tak liczysz na to, że za sprawą jakiejś czarodziejskiej różdżki możesz zmienić świat a jego zamienić na lepszy model... cóż...życie chyba jest ciekawsze i potrafi nam jednak częściej podkładać kłody pod nogi... Odpowiedz sobie sama, po co w ogóle próbujesz takich wyzwań znając z góry ich wynik? Tyle razy się zawiodłaś, podchodząc właśnie w taki sposób, tyle razy byłaś cierpliwa i sobie nie odpuszczałaś, tyle nocy przepłakałaś...I po raz kolejny wierzysz, że przyczynisz się do jakiegoś przełomu?? Serio?... Dlaczego nie wybierzesz łatwiejszej ścieżki, gdzie wszystko będzie jasne, będziesz wiedziała na czym stoisz, i co najważniejsze będziesz czuła, że facet o Ciebie zabiega...A tego właśnie pragniesz, prawda?
I wracamy do punktu wyjścia...znów stoisz rozdarta między sercem a rozumem, które jest mądrzejsze i którego powinnaś posłuchać? Z drugiej strony, co sprawia, że przyciągasz same nieosiągalne ,,wyzwania"? Jakie myśli rodzące się w Twojej głowie mogą przyczyniać się do takiego stanu rzeczy?
Cofasz się w mroczną pustkę, zamykasz w niewidzialnej klatce, którą zamykasz i wyrzucasz klucz w głębie oceanu.

I don´t understand much because the translator does not translate very well, but as you wrote :D I read :)
OdpowiedzUsuń