Może jeszcze kiedyś bym powiedziała, że głównym sensem życia jest miłość...cóż, nie do końca. Kiedy musimy stawać przed wyborami, a co gorsza rezygnować z własnych marzeń, wtedy zaczynamy się zastanawiać czyby na pewno to jest to czego oczekiwaliśmy? My posłuszne gospodynie domowe godzące się na wszelkie rozkazy naszych samców alfa...
Czy coś takiego nas jedynie nie przytłoczy? Godzić na wszystko, bo będzie awantura? To jakiś absurd...nawet gdybyśmy miały żyć w złotej klatce...to nadal jest więzienie, nadal brak niezależności, samorealizacji i dążenia do szczęścia. Czyż nie oto w życiu chodzi by razem dążyć do tego co nas uszczęśliwia? Wspólnie się wspierać i nie krytykować, gdy powinie się noga?
Jestem z tych co wiedzą czego chcą, co pragną w życiu zrobić i do tego twardo stąpają po ziemi. Myślę, że już za dużo czasu poświęciłam dla innych, za wiele sobie odpuściłam dla szczęścia innych, by móc takie życie dalej ciągnąć. Poza tym, kogo by nie odpychały ciągle to narzekające istoty na wszystko i nic? Próbujesz być szczęśliwa, cieszyć się tym co od życia dostajesz, a tu takie demotywatory stoją Ci na drodze...czyż to nie jest smutne??
Oczywiście, skłamałabym jeśli bym powiedziała, że trzymam się od takich osób z daleka...Jednakże ciągnie mnie bardziej do osób, które przyprawiają mnie o dobry humor. Dzięki którym uśmiech praktycznie nie znika z mojej twarzy. O takie osoby w dzisiejszych czasach niestety trudno...Dlaczego? Bo żyjemy w skomputeryzowanym świecie gdzie większość życia ogranicza się do sms-ów czy wiadomości na fejsie? Brak ludzi z pasją...coraz częściej na pytanie jakie jest Twoje hobby słyszę: wychodzenie ze znajomymi na miasto, shopping, clubbing, opalanie się....Jezu...serio? To ma być pasja? To ma być coś co Was nieustannie rozwija i nie robi z Was życiowych prostaków?
Życie jest zbyt krótkie by opierać je na robienie wszystkiego i niczego...Dlatego ja zdecydowałam się w końcu zapisać na mój ukochany taniec, a mianowicie Bachatę - już od wtorku 8.03 - trzymajcie kciuki! :) Mam nadzieję, że tam poznam ludzi z pasją, którzy będą mnie zarażać dobrym humorem, bo poznawanie ludzi przez internet...cóż znudziło mi się...chyba są dla mnie zbyt banalni, zbyt prości...