I bądź tu człowieku mądry... Jak zwykle zanurzasz się w swoich czterech ścianach, słuchając jednego z ulubionych utworów Queen i myślisz, zastanawiasz się - O co mu właściwie chodzi? Po co Cię zwodził?
Sięgnęłabym po czekoladę, by poczuć chociaż przez chwilę te rozkosz rozpływającą się powoli w moich ustach, przynoszącą na moment uczucie spełniania i szczęścia. A może pomedytuję, by zapomnieć? Zapomnieć, że znów ulokowałam swoje uczucia nie w tej osobie co trzeba?
I ta złość...to oczekiwanie i nadzieja, że może się do Ciebie odezwie...że wcale nie jest taki zły...że może jednak...STOP! Ogarnij się singielko! Wyjdź w świat, z słuchawkami na uszach...zapomnij na chwilę o otaczającym Cię świecie...daj się zauważyć innym...Niech dostrzegą Twoją inność, Twoją kobiecość...by mogli Cię docenić, a nie żebyś musiała się oto prosić czy starać...nie oto w życiu chodzi.
Życie to niekończąca się gra, to niezliczone maski, które przywdziewamy każdego dnia, inną w zależności od osób, czy okazji. Za każdym razem starasz się robić wszystko, by wyjść jak najlepiej, by być lubianą, szanowaną i jednocześnie kimś ważnym, kto może wywrzeć pozytywny wpływ na czyjeś życie. Dzięki czemu uzna, że warto się z Tobą trzymać.
I tak mijają dni, miesiące a Ty nadal nie wiesz sama czego właściwie od życia chcesz, do czego dążysz... Ok masz jakieś cele do których dążysz i jesteś pewna, że na pewno je osiągniesz. Z tym nigdy nie miałaś problemu. Problem tkwi gdzie indziej...
Nie wiesz kogo tak naprawdę szukasz czy niebieskookiego, wysokiego i dobrze zbudowanego przystojniaka. Czy inteligentnego faceta, z którym mogłabyś dzielić swoje pasje i realizować cele... Wydaje się, że jedno z drugim się kłóci, nawet mama często w dzieciństwie Ci powiadała ,,ładna miska jeść nie daje", jednak szukasz jakiegoś ideału, który pewnie w ogóle nie istnieje. Jest przystojny, jest na czym oko zawiesić ale inteligencją nie grzeszy, a każda rozmowa kończy się przykrą ciszą. Lub w najlepszym wypadku jest zarówno przystojny jak i inteligentny, ale w głowie ma orzeszek... No nie oszukujmy się, jest świadomy swojego wyglądu i inteligencji, więc po co miałby tracić czas dla jednej dziewczyny? Będzie jedna, potem kolejna i następna...Jest i taki, który jest na każde Twoje zawołanie, obsypuje Cię różami, miśkami i czym tam jeszcze...Jednak jak dochodzi do podejmowania decyzji to liczy na to, że Ty to zrobisz za niego, on niczego nie załatwi bo nie potrafi...taka sierotka życiowa.
Oczywiście nie szukasz modela, który narcystycznie jest w siebie zapatrzony. Szukasz faceta, który Cię pociąga nie tylko fizycznie ale i charakterem, który będzie Cię szanował, zaskakiwał, który częściej będzie wywoływał uśmiech na Twojej twarzy niż łzy...który nie pozwoli Ci na nudę...i nie będzie Cię ograniczał...wręcz pomoże dążyć do upragnionych celów, a Ty odwdzięczysz się tym samym. Ktoś dzięki komu będziesz mogła budzić się i zasypiać rozpromieniona, ktoś na kogo zawsze będziesz mogła liczyć...
Tylko czy w ogóle ktoś taki istnieje?



