Powiew
wiosny, śpiew ptaków,
w mej
duszy rozbrzmiewa tęsknota bliskości braków.
Czekam
na wiadomości dźwięk,
na
chwile spędzone z Tobą,
na
momenty sam na sam.
Na
wspólne spacery,
na
błękitne maniery,
czekam
na Ciebie dniem i nocą,
Nawet
zasypiam z myślą o Tobie ...
Ukryte
marzenia, ukryte pragnienia...
gdzie
jesteś gdy umieram z braku kropelki wody łaknienia?
Tak
podobny, a jednocześnie tak inny ...
gdzie
jesteś gdy Ciebie nie ma...
gdzie
jesteś gdy umieram z namiętności cierpienia?
Ni
lubczyk, na napój nam tu się zda,
nie,
to nie nasza potrzeba...
Wystarczy
jedno spojrzenie,
bym
mogła wyczytać z nich Twoje pragnienie.
Dowiem
się wtedy czy błądzę gdzieś po skwarnej pustyni,
czy
jestem na niebiańskiej wyspie łagodności, harmonii i miłości.
I
jak tu uciec od szatańskiego amora, który tak celnie w nas mierzy
swoją strzałę?
Jak
nie ulec pokusie i nie uwierzyć, w nieuchronne przeznaczenie?
Zaczyna
się jak zawsze – niewinnie. Dla zabawy o nim rozmawiasz z
koleżanką, wyobrażasz sobie nadprzyrodzone rzeczy i tworzysz
historie. Robisz to, bo sprawia Ci to przyjemność, bo rozbudza w
Tobię produkcję endorfin odpowiedzialnych za Twoje szczeście.
Uśmiechasz się, śmiejesz... czasami aż do łez – tych zdrowych,
wesołych łez.
Zaczyna
się jak zawsze – niewinnie. Rozmawiacie gdzie popadnie, pomagacie
sobie wzajemnie... No dobrze, Ty mu pomagasz ale co w tym złego?
Wierzysz w karmę, która zawsze wraca więc dlaczego tym razem nie
pomóc? Czasami uśmiechasz się na myśl jaki on jest bezradny,
skoro pyta Ciebie często o tak banalne rzeczy...tyle razy o nie
pyta, za każdym razem jakby zadawał to pytanie po raz pierwszy.
Myślisz ,,serio?", ale później rumienisz się i myślisz, że
to jednak jest bardzo urocze, bo jednak zwraca sie z tym do Ciebie, a
nie do kogoś innego. A może to taki pretekst do rozmowy, tak wiesz,
by zagadać, by mieć ciągły, nieprzerwany z Tobą kontakt. Może
on też jeszcze nie wie czego do końca chce? Wie z pewnością, że
coś jest na rzeczy, ale nie ma pojęcia jeszcze co.
Być
może czeka na Twój ruch, byś mu wskazała drogę do siebie,
problem w tym, że Ty liczysz na to samo. Wiesz, że jego na to stać
i jeśli będzie tylko tego chciał, jeśli tylko poczuje taką
potrzebę pojawi się w Twoim życiu, a wtedy już tak łatwo się z
tego nie wyplącze...
Głupi mały grubas ze skrzydełkami i łukiem, zatem to jego cała sprawka
OdpowiedzUsuń